Czym według was różni się miłość do rodziców od miłości do dziecka lub partnera? A może niczym?
miłośc do rodziców jest platoniczna, czysta bez podtekstów tym to sie rózni moim skromnym zdaniem :p
partnera z którym idzie sie przez zycie, kocha sie inaczej. jest to milość ponad wszystko, trwała i silna, pokonująca przeszkody.miłość do rodziców to słabe uczucie wynikające z więzow krwi...
Piszesz że miłość do rodziców to słabe uczucie a powiadają że rodzice zrobią dla dziecka wszystko.Czy to nie jest miłość?
Miłaść do rodziców- rodzic zawsze wybaczy, nigdy nie powie że kiedyś był z tobą. Zawsze, od początku do końca życia bedzie czekał na ciebie. Nic od ciebie nie oczekuje,wie że przez miłośćod nich wyrażasz im szacunek, chcą tylko twojego dobra i powodzenia w życiu.
Miłość do partnera- jak potrafimy kochać partnera ,tego nauczyła nas miłość z dzieciństwa do rodziców z dzieciństwa. Bedąc dorosłym, często wracam wspomieniami do tamtych lat. Dziś, pomimo tego że opuściłem dom po skonczeniu podstawówki, nadal czuję miłaść rodzicielską.
Czy tak jest z inną miłoścą .....? Czy potrafimy tak czuś miłość drugiej osoby?
Moim zdaniem tu jest różnica. Czuć że się jest kochanym, a nie jak kochamy.
Pięknie napisałeś o rodzicach,zapewne jest to poparte twoimi doświadczeniami. Moje doświadczenia są troszkę inne. Ale jak to się mówi, zdarzają się wyjątki
Myślę że czasami nie pozwalamy się kochać (nie ważne czy to partnerowi, czy rodzicom), tylko dlatego że sami nie kochamy siebie. Albo czujemy się winni i chcemy się ukarać. Albo budujemy nasz idealny świat składający się z oczekiwań i tam już nie ma miejsca na miłość. Moim zdaniem MIŁOŚĆ jest jedna ale........jej barwy to już inna sprawa
Moje doświadczenia z rodzicami, hmmm. Opuściłem dom gdy miałem 15 lat. Kolejne szkoły, praca 500 km od domu, no a teraz 1500. Prawdę mówiąc chętnie odwiedzam rodzinne Mazury, może to tylko moje pragnienia miłości. O miłości do rodziców czasami zapominamy ile jest warta. Myślę że kochamy siebie oczami kochanej osoby. Sami siebie nie doceniamy, często wogóle nie znamy. Sam nie raz mówię że nie wiem co bym zrobił gdyby.... , dopiero stojąc przed faktem podejmuję decyzję. I nie wiem czy do końca słuszną. Ale gdyby w tym czasie była druga połowa, decyzja byłaby podjęta od razu i bym wiedział że słusznie.
NIe możemy się czuć sie wiecznie winni i karać za rzeczy, które wpływają na nas negatywnie. Kolejne dni są dla nas, bierzmy je, nie pozwulmy by to przechodziło obok nas. Żyjmy pełnią siebie, mając mażenia, pragnienia i cel jakim jest miłość.
Oj te połówki
Czy to jest takie trudne, spotkać połówkę
Może to łatwe , tylko my źle szukamy.
Ale mam pomysł najlepiej zatrudnijmy detektywów , oni podobno znajdują wszystko.
Zawsze szukamy połówki gdzieś daleko,wsród nowych znajomości. Często jest dla nas zaskoczenieem , że nasza połowa była i jest tak blisko. Właściwie jest z nami cały czas. A najlepszym detektywem okazuje sie być nasze serduszko
OK zaczynamy: nasze serduszka są już na starcie. Przykucneły i czekają na znak. A oto znak: Odkryjemy MIłOŚĆ nieznaną

Moimi oczyma widać miłość tak :

http://www.youtube.com/watch?v=2NntovZODww&eurl=http://www.8.pl/moduly/filmiki/lista
Witaj.
Kurczaki, nie mogę zobaczyć tego filmiku na http://www.youtube.com. Powód prozaiczny, jestem w miejscu gdzie takie strony mamy poblokowane. A gdzie jestem, można łatwo sprawdzić, a c robię? Ojoj to tylko można się domyśleć.
Pozdrawiam
Nie ważne co robisz
ważne że jesteś 
A co do piosenki to tytuł już znasz : Odkryjemy miłość nieznaną.
Bawmy się po prostu w odkrywców 
Napisz jak ty czujesz miłość, a może jak ją widzisz?
Ja też napisze, może inni też sie dołączą